Bazagmin.pl

Przegląd prasy - archiwum

Hala stoi a w magistracie szukają winnych

Przegląd prasy | 2008-04-16 |Źródło: Gazeta Wyborcza
Oceń:

Trwa awantura wokół budowy sali sportowej przy zielonogórskim Gimnazjum nr 2, na którą zabrakło pieniędzy. Zdaniem urzędników, winny jest sam prezydent miasta Janusz Kubicki.

Wiceprezydent Zielonej Góry Wioleta Haręźlak

Po wtorkowym tekście "Gazety", w którym prezydent zapowiedział, że poszuka winnego afery, do redakcji zadzwonił jeden z zielonogórskich urzędników.

- Prezydent Kubicki szuka kozła ofiarnego. Kiedy przygotowywano projekt budżetu, wydział oświaty wpisał na listę inwestycji dokończenie hali przy szkole. Wpisał również odpowiednie kwoty. Na pewno 800 tys. zł. Potwierdzają to dokumenty. Pieniądze na salę wykreślono w gabinecie prezydenta. Nie wiem, czy świadomie lub przypadkiem, ale wykreślono - opowiada.

Przypuszczenia urzędnika potwierdzają radni PiS. - My też mamy takie podejrzenia. Badam tę sprawę już od kilku dni. Poprosiłem o przekazanie mi dokumentacji inwestycji - mówi Jacek Budziński, szef radnych PiS.

Wątpliwości radnych PiS przedstawia Bożena Ronowicz. Opisała je w opinii komisji rewizyjnej, której szefuje. - Dziwne są zapisy w dokumentach. Umowę na wykonanie stanu surowego obiektu, czyli na samo zadaszenie, podpisano na początku ub.r. Dokument przewiduje, że ta inwestycja zakończy się w tym miesiącu. O tym, że prezydent planował dalsze etapy budowy, świadczą zapisy w raporcie za wykonanie budżetu z ub.r., który mi przedstawił. Wtedy koniec tej inwestycji wyznaczono na październik. Najwyraźniej zamierzał więc wydać więcej, ale ostatecznie przy projektowaniu tegorocznego budżetu zmienił zdanie i zapisał zbyt mało pieniędzy na dokończenie prac - uważa Ronowicz. - Poza tym wiceprezydent Wioleta Haręźlak budowała już jedną halę w formie namiotu. Na dużo mniejszy obiekt wydała 3,5 mln zł. Nie mogła sądzić, że większy, przy Gimnazjum nr 2, będzie kosztował tylko 2 mln zł - dodaje.

I to właśnie wokół Wiolety Haręźlak zrobiło się w środę głośno. Radio Zielona Góra poinformowało, że wiceprezydent odpowiedzialna za oświatę w mieście rozważa dymisję. W rozmowie z "Gazetą" Haręźlak zaprzeczyła. - Nic podobnego. Nie wiem, na jakiej podstawie radio o tym poinformowało. Nic takiego nie mówiłam - tłumaczy. Jednak, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, wiceprezydent zdenerwowały żądania prezydenta, aby to ona wskazała winnego całej sytuacji. Według naszych informacji, Haręźlak może złożyć wypowiedzenie dziś ok. godz. 14. - Uważa, że ani ona, ani Jerzy Gaweł, naczelnik wydziału oświaty, nie zawinili. Chce postąpić honorowo. Nie zamierza przynosić prezydentowi głowy Gawła na tacy - mówią informatorzy "Gazety".

Tymczasem prezydent Janusz Kubicki stanowczo zaprzecza, że to on podjął decyzję o skreśleniu pieniędzy z budżetu na salę. - To śmieszne. Po co miałbym wykreślać pieniądze? Żeby sobie zrobić wstyd? To prawda, że wszystkich zapewniałem, że na tę inwestycję wystarczą 2 mln zł. Byłem przekonany, że za tyle dokończymy prace, a jesienią na sali będą mogły odbywać się zajęcia. Zostałem wprowadzony w błąd tak samo jak radni i chcę dowiedzieć się, przez kogo - mówi. Prezydent nie komentuje ewentualnej dymisji wiceprezydent. - Nie rozmawiała ze mną na ten temat - mówi.

Hala sportowa pod namiotem miała stanąć przy zielonogórskim Gimnazjum nr 2 przy ul. Cyryla i Metodego. Magistrat zapewnił w budżecie 2007 r. ok. 2 mln zł. W ub. tygodniu radni dowiedzieli się, że na dokończenie inwestycji brakuje ok. 1,8 mln. W hali trzeba postawić łącznik, wybudować szatnie, łazienki, salkę do siłowni i pomieszczenie na kotłownię oraz położyć nawierzchnię. Nie ma też oświetlenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

Wieści samorządowe