Wyszukiwarka samorządów:
Prezydent podejrzewa, że z tajnych akt "wyciekały" informacje podczas
prowadzonego śledztwa w sprawie tzw. afery sopockiej. Przypomnijmy -
śledztwo dotyczyło między innymi rzekomej propozycji korupcyjnej, jaką
Karnowski miał złożyć Sławomirowi Julkemu oraz nieprawidłowości w
Urzędzie Miasta, związanych m.in. z inwestycjami w Sopocie.
- Rozumiem, że częścią pracy dziennikarza jest pozyskiwanie
informacji i nie mam pretensji do mediów opisujących sprawę - mówi
Jacek Karnowski . - Jednak sytuacja, kiedy kolega Julkego, redaktor
"Rzeczpospolitej", pisze o zarzutach przed ich postawieniem i informuje
o wielu wątkach śledztwa, ale tylko tych korzystnych dla jednej strony,
a ja mam sankcję karną za ujawnienie czegokolwiek, budzi mój sprzeciw.
Dlatego złożyłem doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa.