Wyszukiwarka samorządów:
Unia Europejska przyjmowała kandydatury do początku lutego. Zgłosiło
się 17 miast. Z Polski prócz Łodzi Toruń. Oba miasta już przed rokiem
biły się o Zieloną Stolicę, gdy po raz pierwszy przyznawano ten tytuł -
na 2010 i 2011 r. Wtedy wygrały Sztokholm i Hamburg. Łódź i Toruń nie
dostały się nawet na finałową listę.
Finalistów obecnego konkursu poznamy w marcu, ogłoszenie zwycięzców zaplanowano na październik.
- Stale ograniczamy poziom hałasu. W ubiegłym roku radni
zadecydowali o powstaniu dwóch nowych parków - wylicza Dariusz Wrzos,
dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa UMŁ. - Rozwijamy i
modernizujemy kanalizację, unowocześniamy tabor MPK.
Jednak Wrzos przyznaje, że Łodzi brak takich atutów, jak choćby
Sztokholmowi, którego mieszkańcy w referendum zadecydowali o zamknięciu
centrum dla aut. Hamburg mógł się przed ekspertami pochwalić faktem, że
95 procent obywateli miasta ma do najbliższego parkingu mniej niż 300
metrów, co sprzyja mniejszej emisji dwutlenku węgla.
- Ale skoro ci najlepsi już zostali wybrani, szanse Łodzi rosną - przekonuje dyrektor Wrzos.
- Czy na pewno? - pyta Wojciech Makowski z fundacji Fenomen. - W
gronie kandydatów do tytułu jest np. Barcelona, gdzie działa potężna
sieć rowerów miejskich. Ten pomysł nie wypalił w Łodzi, bo władze
stwierdziły, że gmina nie może prowadzić działalności gospodarczej.
Według Makowskiego unijni eksperci cenią przede wszystkim odważne
decyzje związane ze zrównoważonym transportem, więc nowe łódzkie parki
oraz oczyszczanie stawów, na przykład w Arturówku, mogą nie wystarczyć,
by liczyć się w walce.
Wśród konkurentów Łodzi są też m.in. szwedzkie Malmö, islandzki
Reykjavík czy słoweńska Ljubljana. Eksperci dokonują wyboru w oparciu o
aplikacje przesłane przez miasta.