Wywiady - Wieści samorządowe - Bazagmin.pl
http://bazagmin.pl/wiesci_samorzadowe
Wywiady
Jak to się robi w Katowicach
Artykułem OpenOffice.org w Łebie rozpoczęliśmy cykl tekstów o wdrożeniach wolnego oprogramowania w polskich urzędach. Dziś przedstawimy wam kolejny przykład udanego wdrożenia OpenOffice.org, w Urzędzie Miejskim w Katowicach.

Na pytania odpowiadał Jerzy Borys, Naczelnik Wydziału Informatyki Urzędu Miasta.
- 1. Skąd Pan dowiedział się o możliwości
wykorzystania WiOO w gminie? Jest Pan pasjonatem, wolontariuszem ruchu
i postanowił coś zmienić czy po prostu gmina szukała oszczędności i
padło na OpenOffice?
- Jerzy Borys:
- Pod względem wykorzystywania oprogramowania biurowego gmina to po
prostu przedsiębiorstwo - w przypadku Katowic dosyć duże. O
oprogramowaniu OpenOffice dowiadywałem się dostępnymi kanałami
informacyjnymi - w szczególności z Internetu i z listy dyskusyjnej PTI.
Zainteresowałem się możliwościami wdrożenia OpenOffice w Urzędzie
Miasta Katowice po informacjach dotyczących wykorzystania wolnego
oprogramowania w Niemczech - zwłaszcza w Bawarii. Z jednej strony firma
Microsoft wdrożenie w Bawarii podawała jako przykład, że wdrażanie
wolnego oprogramowania oznacza bardzo wysokie koszty migracji i
szkoleń. A z drugiej strony zwolennicy wolnego oprogramowania
twierdzili, że rząd Bawarii odważnie ograniczył koszty funkcjonowania
administracji i uniezależnił się od faktycznego monopolu firmy
Microsoft. No to zaczęliśmy liczyć. Z analizy wyszło nam, że
zastąpienie systemów Windows systemem Linux - m.in. z powodu
posiadanych już i wdrożonych narzędzi do zarządzania siecią i stacjami
roboczymi (HP OV, MS SMS/MOM) nie będzie korzystne, natomiast jak
najbardziej możliwe i celowe byłoby stopniowe zastępowanie systemu MS
Office systemem OpenOffice.
- 2. A więc powodem, dla którego wybrano OpenOffice
były oszczędności. Czy to oznacza, że magistrat wykorzystuje darmową
kompilację stworzoną przez społeczność (OpenOffice.org), czy urząd
jednak zakupił komercyjne, ale tańsze od MS Office edycje OpenOffice
takie jak OpenOffice.ux.pl czy StarOffice?
- Jerzy Borys:
- Urząd wykorzystuje zarówno darmową wersję OpenOffice
(OpenOffice.org), którą instalujemy na stacjach roboczych kupowanych
począwszy od 2006 roku, jak i OpenOffice.ux.pl, która została zakupiona
do komputerów dostarczonych w ramach zrealizowanego projektu SEKAP, w
którym uczestniczą 54 jednostki samorządu terytorialnego z terenu
województwa śląskiego, a którego liderem jest Marszałek Województwa
Śląskiego.
- 3. Czy podczas migracji brał Pan pod uwagę
rekomendacje Komisji Europejskiej oraz panujące we Wspólnocie
Europejskiej trendy ws. wyboru oprogramowania Open Source? Czy miało
znaczenie uznanie formatu OpenDocument przez ISO za standard ISO/IEC
26300?
- Jerzy Borys:
- Wszystkie wymienione powyżej czynniki miały również znaczenie - w szczególności w procesie przekonywania decydentów.
- 4. Ile komputerów jest wykorzystywanych
przez urząd? W Dzienniku Internautów można wyczytać: “W ten sposób 327
urzędowych pecetów wyposażonych jest obecnie jedynie w alternatywny
OpenOffice”. Jest to większość czy mniejszość? Na ilu komputerach
zainstalowane są obydwa pakiety biurowe?
- Jerzy Borys:
- W Urzędzie Miasta Katowice pracuje ok. 850 stacji roboczych, z tego
na ok. 350 wyłącznie OpenOffice. Na ok. 500 komputerach funkcjonują
natomiast równolegle oba pakiety - OpenOffice i MS Office.
Pozostałe komputery są starsze (zakupione przed 2006 rokiem) i są
na nich zainstalowane licencje MS Office w wersji OEM. Oprogramowanie
biurowe na nich nie będzie zmieniane na OpenOffice do czasu ich wymiany
na nowe.
- 5. Jak wyglądała migracja? Z czym było najwięcej, a z czym najmniej kłopotu?
- Jerzy Borys:
- Największymi i praktycznie jedynymi problemami technicznymi przy
migracji na OpenOffice była kwestia uzgodnienia formatu dokumentów.
Ponieważ w Urzędzie Miasta wykorzystywane są zarówno pakiety MS Office,
jak i OpenOffice, przyjęto, że obowiązującym standardem formatów
przechowywania dokumentów będą formaty MS Office. Należało zatem w
ustawieniach domyślnych instalowanych pakietów OpenOffice zmienić
formaty zapisu na doc, xls, ppt odpowiednio. Innym problemem była
konieczność dostosowywania wykorzystywanego oprogramowania
aplikacyjnego do obsługi dokumentów OO, ale to zostało wykonane w
ramach umów serwisowych.
- 6. Co przeważyło za tym, że urząd zapisuje swoje
dane w plikach binarnych Microsoft Office? Nie boi się pan utraty
formatowania czy utracenia dostępności do tychże danych w przyszłości?
Może lepszym rozwiązaniem byłoby doinstalowanie np. Sun ODF Plugin do
MS Office?
- Jerzy Borys:
- Nie braliśmy pod uwagę takiej możliwości - należy ją
przeanalizować. Problem utraty formatowania rzeczywiście istnieje i
dlatego zalecamy każdorazowo po zapisania dokumentu w formacie MS
ponowne jego otworzenie i sprawdzenie, czy wszystko jest O.K.
- 7. Jak na zmianę oprogramowania zareagowali
pracownicy? Czy były potrzebne szkolenia, czy wystarczyła doraźna pomoc
przy zmianie przyzwyczajeń?
- Jerzy Borys:
- Postawa użytkowników jest głównym problemem przy migracji z
oprogramowania Microsoft. O ile Worda i Excela większość ludzi zna, to
oprogramowanie OO nie jest znane. Należało zatem pokonać dwie bariery.
Po pierwsze należało przekonać decydentów, że oprogramowanie wytwarzane
przez społeczność może być i jest tak samo dobre, jak oprogramowanie
firmowane przez jedną konkretną firmę, a następnie użytkowników, że to,
co do tej pory wykonywali przy wykorzystaniu MS Office można równie
dobrze zrobić przy użyciu OpenOffice. A następnie przeprowadzić
szkolenia - ekrany, nazwy instrukcji w menu, rozmieszczenie
poszczególnych instrukcji w menu, nazwy funkcji itp. w OpenOffice
różnią się jednak od ekranów i menu w MS Office.
- 8. Czy napotkaliście do tej pory problemy ze kompatybilnością przesyłanych Wam dokumentów w formacie MS Office?
- Jerzy Borys:
- Problemy z kompatybilnością napotykaliśmy i napotykamy nadal. I
jest to główna przyczyna, że (przynajmniej, na razie) OpenOffice nie
będzie funkcjonował jako jedyny pakiet oprogramowania biurowego w
naszym urzędzie. W szczególności problemy te dotyczą tabel zapisanych w
Wordzie i w Excelu, które nie przenoszą się poprawnie do OpenOffice’a,
makr wykorzystywanych w Wordzie i Excelu, które nie są obsługiwane w
OpenOffice, szyfrowania dokumentów w Wordzie i Excelu, które też nie
jest obsługiwane, i bazami danych przygotowanych w MS Access, które w
ogóle nie są obsługiwane przez ten pakiet. Nie można też np. edytować w
OO wzorów równań przygotowanych w MS Office - wyświetlają się one jako
obrazki.
- 9. W jakim formacie zapisywane są dane na potrzeby urzędu, a w jakim wysyłane są na zewnątrz?
- Jerzy Borys:
- Podstawowymi formatami zapisu dokumentów są formaty MS Office,
aczkolwiek na potrzeby np. systemu obiegu dokumentów oraz dokumentów
umieszczanych w Biuletynie Informacji Publicznej coraz częściej
wykorzystywane są również formaty odt i ods. Dokumenty umieszczane w
BIP Urzędu Miasta standardowo zapisywane są w formatach rtf i pdf.
- 10. Czy zdarzyło się, że OpenOffice nie posiadał
jakichś opcji potrzebnych do funkcjonowania urzędu? Czy w takim
przypadku, zgłasza Pan stosowne prośby w Issuezilli projektu? A może
sam dział IT pisze łatki i je podsyła do projektu?
- Jerzy Borys:
- Problemy są, ale nie zgłaszaliśmy ich nigdzie. W tych przypadkach pozostajemy przy oprogramowaniu MS Office.
- 11. Czy gmina zawsze korzysta z najbardziej aktualnego oprogramowania? Jak często dokonywana jest aktualizacja?
- Jerzy Borys:
- W stosunku do oprogramowania OpenOffice staramy się korzystać z
wersji stabilnej, udostępnianych kompilacji obsługujących język polski.
Ponieważ nie są udostępniane wersje, które można instalować
automatycznie podczas logowania, a my nie umożliwiamy użytkownikom
dokonywania aktualizacji z Internetu, aktualizacje są instalowane
okazjonalnie bądź to w przypadku, kiedy trzeba zainstalować dodatkową
opracowaną już funkcjonalność, bądź to podczas rutynowych przeglądów
systemów u użytkowników wykonywanych przez informatyków.
- 12. Czy OpenOffice.org 3.0, który ma ukazać się
pod koniec tego miesiąca jest dobrą okazją do zaktualizowania
oprogramowania na pięciuset maszynach?
- Jerzy Borys:
- Nie instalujemy najnowszego oprogramowania, lecz oprogramowanie
stabilne, które już się sprawdziło. Tak więc na pewno poczekamy trochę
z przejściem na wersję 3.0. Przede wszystkim najpierw trzeba ją będzie
zainstalować u informatyków, przejrzeć, co jest nowego, w jakim
zakresie będą ewentualnie potrzebne dodatkowe szkolenia, a dopiero
potem – aktualizacja.
- 13. Czy używając OpenOffice.org udało się zrobić
coś, czego dawniej w gminie nie było (np. jakaś baza danych,
korespondencja seryjna lub jakieś nietypowe rozwiązanie biurowe, może
faktury czy rachunki)?
- Jerzy Borys:
- Nie - nic takiego nie miało miejsca.
- 14. Czy na komputerach urzędowych wykorzystywane jest jeszcze inne oprogramowanie Open Source?
- Jerzy Borys:
- Obecnie w urzędzie wykorzystujemy jako jedną z podstawowych baz
danych, w której przechowywane są dane aplikacji użytkowych systemu
Ratusz firmy Rekord, bazę danych FireBird (wcześniej InterBase)
posadowioną na serwerze Linux, jako serwer komunikacyjny w projekcie
SEKAP wykorzystywany jest również serwer Linux, a jako serwer pocztowy
wykorzystywany jest serwer FreeBSD. Aktualna witryna internetowa Urzędu
Miasta Katowice oraz Biuletyn Informacji Publicznej zostały
zrealizowane w systemie Mambo Open Source, jednakże CMS tego systemu
jest już dla nas za wąski i obecnie opracowywana jest nowa witryna
urzędu oparta już o rozwiązanie komercyjne autorstwa firm 2BCG i
Art4Net z Katowic. Będzie ono “otwarte”, jeśli chodzi o funkcje
(otwarte na nowe możliwości), ale “zamknięte” z punktu widzenia WiOO.
- 15. System zarządzania treścią finansowany z
pieniędzy obywateli, wykorzystywany w państwowych placówkach powinien
być rozwijany w duchu Open Source. Pro publico bono. Jeśli Open Source
pozwoliło zaoszczędzić znaczne kwoty, dlaczego magistrat działa na
przekór tej idei? Dlaczego nie zlecono napisania brakujących rozszerzeń
do Mambo albo przepisania starych modułów? Koszt takiego projektu nie
może być wyższy od kosztu napisania nowego systemu od podstaw. A
przecież można by było stworzyć uniwersalny CMS, dopasowany do wymagań
różnych gmin, chociażby przy konsultacji magistratu Katowic, Gliwic,
Zabrza itp. Co się stanie, gdy firma posiadająca prawa do systemu
upadnie?
- Jerzy Borys:
- Wybór takiej, a nie innej platformy nowej strony www był rezultatem
przetargu, w którym nie mogliśmy (nie naruszając zasad uczciwej
konkurencji) ograniczyć platform wyłącznie do Open Source.
Punktowaliśmy proponowane rozwiązania oparte na bazach danych typu Open
Source dodatkowo, ale nie chcieliśmy tego zrobić w stosunku do CMS-a,
bo ze wcześniejszego rozeznania, jakie dokonaliśmy, żadna z liczących
się na rynku firm nie miała tego typu rozwiązania w swojej ofercie. A
nie mogliśmy sobie pozwolić, aby iść „na żywioł”. Stworzenie
„uniwersalnego” CMS-a dopasowanego do potrzeb wielu gmin byłoby
przedsięwzięciem bardzo trudnym, a nam zależało (witryna Katowic jest
już mocno przestarzała) na jak najszybszej modernizacji naszego portalu
WWW, tak by pełnił on rolę wizytówki dynamicznie rozwijającego się
miasta.
Co się stanie, gdy firma padnie? Dopóki otrzymane narzędzia będą
zadowalały nas jako użytkowników, będziemy z nich korzystać, a kiedy
się okaże, że już brakuje istotnych rzeczy, trzeba będzie kolejny raz
zmienić „motor” portalu WWW. - Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Mateusz ‘quest’ Zasuwik