Pierwszym miastem, jakie zażądało od Urzędu Morskiego podatków za
użytkowanie tych gruntów, było Świnoujście. Tereny leżące pod Świną,
Starą, basenami Barkowym i Północnym, Zalewem Szczecińskim, kanałami
Mulnik, Piastowskim, Mielińskim to w sumie 8400 ha. Zaległy podatek za
te tereny za lata 2002-2006 wynosił 55 mln zł. Tyle właśnie Urząd
Morski przelał w 2007 i 2008 r. do kasy Świnoujścia.
- Są to pieniądze stanowiące prawie 1/4 naszego rocznego budżetu,
więc odczuliśmy poważny zastrzyk finansowy - mówi Robert Karelus,
rzecznik świnoujskiego magistratu. - Wydaliśmy je na rozbudowę i
modernizację szpitala miejskiego oraz stadionu MOSiR, przedłużenie
promenady, czy remonty dróg.
Pieniądze dostały także Międzyzdroje. Na razie do kasy miasta wpłynęło
14,5 mln zł, będzie jeszcze 27 mln zł. Powierzchnia gruntów tego miasta
pod wewnętrznymi wodami morskimi wynosi ok. 4860 ha.
- Pierwsza transza za 2004 rok wpłynęła 24 grudnia, więc mieliśmy
świetny prezent gwiazdkowy - cieszy się Leszek Dorosz, burmistrz
Miedzyzdrojów. - Nie zamierzam ich przejadać, wszystko pójdzie na
inwestycje.
W tym roku miasto będzie remontować promenadę. Prace rozpoczną
się, gdy tylko zrobi się cieplej. Wymienione zostaną wszystkie media,
nawierzchnia, będą nowe ławki, fontanna. Koszt inwestycji to ok. 22 mln
zł. Oprócz tego pieniądze od Urzędu Morskiego przydadzą się przy
remoncie ul. Kolejowej i Norwida, który będzie kosztować 7-8 mln zł.
Ostrożniej do kwestii wydawania pieniędzy podchodzą władze Kamienia Pomorskiego
- W grudniu zeszłego roku wpłynęło do nas ponad 5 mln zł - zdradza
Jan Kurowski, rzecznik prasowy magistratu. - Mamy dostać jeszcze dwa
razy tyle. Na razie pieniędzy nie wydajemy, ponieważ Urząd Morski
odwołał się w sprawie wypłat dla Świnoujścia do NSA [co nie wstrzymuje
jednak wypłat - red.]. Jeśli kasacja Urzędu Morskiego zostanie
oddalona, to będziemy mieli zielone światło. Teraz nie mamy pewności,
czy nie będziemy musieli ich zwracać.
Stepnica do tej pory dostała ponad 18,5 mln zł, przez cztery kolejne lata dojdzie 86 mln zł.
- Pieniądze zamierzamy wydać z głową - zapowiada wójt gminy,
Andrzej Wyganowski. - Kiedy sześć lat objąłem to stanowisko, to
zadłużenie gminy wynosiło 12,5 mln, a budżet tylko 6 mln zł. Groził nam
nawet zarząd komisaryczny. Teraz sytuacja diametralnie się zmieniła.
Szykujemy się na inwestycje: w maju rusza budowa hali sportowej na 166
miejsc (za 5 mln zł), otworzyliśmy przetarg na budowę mariny na Kanale
Młyńskim (6-7 mln zł), wyłożymy pieniądze na drogi i 16 nowoczesnych
placów zabaw w każdym z naszych 16 sołectw. Projekty będą miały
częściowe dofinansowanie, m.in. z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.
Gminy zarobią 400 mln zł. Chyba, że..
Pieniędzy od Urzędu Morskiego zażądało jeszcze pięć innych
zachodniopomorskich gmin: Nowe Warpno (ok. 141 mln zł), Wolin (39 mln )
Police (6,9 mln ), Szczecin (5,8 mln zł) i Dziwnów (3,6 mln). Z tej
listy pieniądze otrzymały już: Nowe Warpno (49 mln), Dziwnów (1,3 mln)
i Szczecin (1,75 mln). Wszystkie należności pochodzą z podatków za lata
2004-2006. Całkowita kwota wraz z odsetkami, której domagają się gminy
w naszym województwie, wynosi 411 mln zł.
- We wszystkich tych sprawach Urząd Morski odwołuje się do
Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a następnie - w przypadku
negatywnej decyzji SKO - składa skargę do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego - informuje Wioletta Szczerba, główna księgowa Urzędu
Morskiego w Szczecinie.
Kiedy zapadną orzeczenia w tych sprawach - nie wiadomo. Kluczowa
będzie na pewno precedensowa decyzja dotycząca Świnoujścia. Eksperci
spodziewają się, że będzie dla miasta korzystna.
Skąd te pieniądze?
Wewnętrzne wody morskie obejmują przede wszystkim polską część
Zalewu Szczecińskiego z Jeziorem Nowowarpieńskim, Zalewu Wiślanego,
Zatoki Gdańskiej oraz wody portów nad otwartym morzem. Są własnością
skarbu państwa, administrują nimi urzędy morskie, które podlegają
Ministerstwu Infrastruktury. Wszystko zaczęło się w 1991 r., kiedy
została uchwalona Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. Zabrakło w
niej kluczowego dla sprawy zapisu, że grunty na terenie gmin leżące pod
tzw. wewnętrznymi wodami morskimi są wyłączone od opodatkowania.
Dlatego 1 stycznia 2007 r. weszła w życie poprawka do ustawy.
Umieszczono w niej zapis o wyłączeniu z opodatkowania wewnętrznych wód
morskich. O zwrot należnych podatków można się jednak ubiegać do pięciu
lat wstecz.